Są miliony ludzi takich jak ja- bez pracy. Tylko, że większość z Nich ma to kompletnie gdzieś, a ja się nakręcam, załamuje, jestem zła na siebie. Wiem, że nie mam doświadczenia, nie mam kwalifikacji, nie mam umiejętności... Wiem, wiem ale do cholery! Skąd ja mam to mieć? Ledwo skończyłam szkołę, zaczęłam studia, potrzebuję kogoś kto da mi szanse. Kogoś kto we mnie uwierzy i na prawdę się nie zawiedzie. Chce pracować! pomocy...
bilans:
praca - dziesiątki CV znowu rozesłane, trzymam kciuki i modlę się o jakieś dobre wieści + chodzę z kąta w kąt i smęcę...
Niedzielna, piękna, słoneczna Stegna na dobry humor!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz